Jadę z siostrami wielce radosna
a w moim sercu jakoby wiosna,
wszystko dokoła miłością tchnie
bo wiem, ze Pan Jezus kocha mnie.
Najpierw na Jasną Górę swe kroki kieruję
i powiem Matuchni jak bardzo miłuję
Jej czarne oblicze wciąż zatroskane
o swoje dzieci tak bardzo kochane.
I oto jestem Mateńko kochana
przed Twym wizerunkiem zginam kolana,
chcę złożyć w Twe dłonie me smutki, radości,
powiedzieć cichutko co w sercu mym gości,
bo Ty mnie wysłuchasz Mateńko droga
i wszystkie me troski przedstawisz u Boga
a On roztoczy nade mną swe blaski
i moja dusza uzyska łaski.
Teraz ochoczo Jezu mój drogi
wstępuję w Dom Kaspra Świętego progi
tu spędzić pragnę kilka dni
więc radość i pokój w mym sercu tkwi.
Z różnych stron Polski tu przyjechali
starsi i młodsi - wszyscy wspaniali
A najwspanialszym był Ksiądz Ksawery
wciąż uśmiechnięty, przemiły i szczery.