Menu główne
Start
Kontakt
Linki
Duchowość
Duchowość paschalna
Modlitwa
Słowo Życia
Święty Kasper
Patroni
Wspólnota
Zgromadzenie
Ruch kat. WKC
Powołania
Formacja
Apostolstwo
Program - rekolekcje...
Pociąg do Nieba
Dom św. Kaspra
Dom św. Wawrzyńca
Swarzewo
Ożarów Mazowiecki
Łabuńki k/Zamościa
Hospicjum
Wydawnictwo
Parafia
Sanktuarium
Forum
Zagrzeb HR
Piesza pielgrzymka
Rezerwacje On-line
Szukaj
Spotkanie młodych w Częstochowie
Co się nie mówi w sprawie in vitro. Drukuj Email
Wpisał: Ks. Bogusław Witkowski CPPS   
28.11.2010.

 

 

Zachecam do rzeczowego i spokojnego zapoznania się z metodą in vitro i jej szkodliwością dla zdrowia dziecka  i jego matki bazując na wiedzy lekarskiej i naukowej.

Pozdrawiam ks BogusłAW CPPS

 

Czego się nie mówi, gdy opisuje się in vitro.[1]

       Przede wszystkim nie mówi sie o powikłaniach:

  1. Proces poczęcia jest uprzedmiotowiony,

-poza kontekstem aktu małżeńskiego

-kobieta traktowana jak inkubator

- kobieta i mężczyzna to dawcy komórek (nasienia, komórek jajowych).

2. Zapłodnienie pozaustrojowe dokonuje się na szkle, gdzie powstaje od kilku do kilkunastu zarodków. „Według statystyk amerykańskich dla urodzenia jednego dziecka trzeba uzyskać 6-8 zarodków. Innymi słowy, sześcioro dzieci musi zginać, żeby jedno się urodziło”.[2]

3.Nie mówi sie o konsekwencje zdrowia kobiety. Hiperstymulacja jajników dla licznych owulacji sprawia poważne powikłania ogólnoustrojowe.

- często jedynym wyjściem wg lekarzy z tego problemu jest aborcja

-ogromnie rośnie ryzyko raka piersi (przebadano 3 tys. kobiet w Izraelu). Powyżej 40 roku życia, po 3 procedurach in vitro w 100 % pojawił się rak piersi w ciągu kilku lat od ostatniego zabiegu. U kobiet młodszych, lub u których było mniej procedur, ryzyko jest zwiększone dwu lub trzykrotnie.

4.Występują także konsekwencje psychiczne u kobiet. (Podobne do zespołu wstrząsu proaborcyjnego).

-uprzedmiotowienie się małżonków(negacja osobowej relacji miłości)

-człowieczeństwo dziecka jest negowane. Jest ono materiałem genetycznym mniej lub bardziej wartościowym i podejmuje się decyzje o eliminacji tych gorszych, niepotrzebnych lub „nadliczbowych” dzieci.

5. Bagatelizuje się ilość wad wrodzonych dzieci in vitro.

- jest ich więcej przynajmniej  o 100% niż u dzieci poczętych w sposób naturalny

- ryzyko poronienia, przedwczesnych porodów, zwiększona zachorowalność dzieci po urodzeniu.

- konsekwencja in vitro to bardzo liczne ciąże mnogie „ w wypadku których, aby zmniejszyć liczbę rozwijających się już w jamie macicy dzieci, zabija się <nadliczbowe zarodki>>”.[3]

- diagnostyka przedinplantacyjna, „której owocem jest selekcja i wybór dziecka posiadającego, bądź nie, określone geny”.[4]

6.Nie mówi sie także o dylematach moralnych.

- pobieranie nasienia drogą masturbacji do badania

- poczęcie dziecka poza aktem małżeńskim, które jest jedynym miejscem godnym początku życia człowieka

- nie należy myśleć, że in vitro jest nie moralne dla katolików tylko, a dla innych jest w porządku. Tu chodzi o uniwersalna normę dotyczącą człowieczeństwa. „Kościół broni każdego człowieka, niezależnie od jego wyznania i przyjmowanych przez niego norm moralnych”.[5]

- w procedurach wspomaganego rozrodu ginie bardzo wiele dzieci, z założenia nie maja szans, się rozwinąć. Albo zostaną wyeliminowane podczas selekcji, albo trafia do zamrażarki, co w ponad 90 % skończy się ich śmiercią.[6]

- nawet gdyby nauka osiągnęła takie możliwości, że wytworzona byłaby tyko jedna komórka jajowa i transferowano by tylko jeden zarodek to i tak było by to wbrew godności człowieka i wbrew Woli Boga. A grzech to przekreślanie Woli Boga. Człowiek zawsze źle na tym wychodzi jeśli przekreśla zamysł Boga.

- „Jeśli stanie się tak, że poczęcie metodą in vitro będzie coraz powszechniejszą praktyką, może to doprowadzić do niewyobrażalnej katastrofy genetycznej”.[7]

7. Co robić z niepłodnością?

-budować odpowiednią mentalność, nie opartą na emocjach, szantażu emocjonalnym, informacjach medialnych, ale na źródłach naukowo-badawczych i nauczaniu Kościoła, który mając Ducha św. rozeznaje dobro i zło. Przy tworzeniu dokumentów Kościoła na temat in vitro służyli swoją fachową wiedzą naukowcy z papieskiej Akademii „ Pro Vita”.  Ich wiedza powinna być autorytetem dla lekarzy ginekologów na całym świecie.

- „zamieszanie w tym względzie powoduje <wpuszczenie>> małżeństwa w procedurę in vitro, i ksiądz, który mówi, że wspomagany rozród jest dobry,[8] staje się odpowiedzialny za dramat konkretnych ludzi”[9].

-Obecnie w Polsce ok. 60 %  społeczeństwa popiera procedury In vitro. Podczas, gdy dwa lata temu było 75%. Oznacza to, że Ludzie zaczynają rozumieć, iż in vitro nie jest dobrą rzeczą.

 

 



[1] M. Barczentewicz, Niepłodność-czy jest droga wyjścia dla chrześcijan?, w:Nowe Miasto.2010 R XVII nr 2-3(97-998) s.25-28.(Dr Maciej Barczentewicz, lekarz ginekolog-położnik, prezes zarządu fundacji Instytutu Leczenia Niepłodności Małżeńskiej im. Jana Pawła II w Lublinie).

 

[2] Tamże, s. 25.

 

[3] Tamże, s.26.

[4] Tamże.

[5] Tamże, s. 27.

[6] Tamże, s. 27.

[7] Por. Tamże.

 

[8] Niektórzy duchowni mówili, że „ cierpienie wynikające z braku potomstwa jest tak wielkie, że chęć posiadania dzieci wszystko usprawiedliwia(…)że zapłodnienie In vitro, to tak wielki cud i zwycięstwo nauki, że należy z niego korzystać.” (Tamże, s. 27).

[9] Tamże, s.28.

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
© 2012 Zgromadzenie Misjonarzy Krwi Chrystusa