|
W dniach 22-24.10.2010 roku odbył sie w naszym Domu Misyjnym w Swarzewie dzień skupienia dla animatorów diecezjalnych i parafialnych, w którym przerobiliśmy pierwszy temat formacyjny zachecajacy nas do zaufania Pismom świetym i tym, którzy ustanawiali kanony ksiąg świetych. W godzinach popudniowych najpierw w grupach a potem wspólnym spotkaniu wszystkich animatorów zastanawialiśmy sie nad sytuacją WKC w poszczególnych diecezjach nalezących do naszego Podregionu.Animatorzy z każdej diecezji podjeli konkretne wspólne postanowienia, które pomogą rozwijać dalej WKC na swoim miejscu. Pytania do refleksji: Księgi NT w swojej treści czy konstrukcji teologicznej nawiązują do sytuacji, jaka ówcześnie panowała. Do jakich wydarzeń nawiązałbyś/nawiązałabyś dzisiaj pisząc ewangelię? Jakie błędy napiętnowałbyś/napiętnowałabyś pisząc list czy ewangelię dzisiaj? Jako odpowiedź na te pytania br. Tadeusz z Olsztyna napisał jak poniżej. Serdecznie Jemu za to dziękujemy.
Moi Ojcowie Obserwując rodzinę, swoje otoczenie, Ciśnie mi się na usta takie spostrzeżenie. To głównie poprzez ojców głupotę, złe czyny, Cierpią gehennę dzieci, padają rodziny. Ośmieszanie przykazań, stanu duchownego, Poluzowanie zasad, marnowanie tego, Czym przez Stwórcę naszego wszyscy obdarzeni, I właśnie z tych talentów będziem rozliczeni. My jesteśmy Kościołem w temacie tworzenia, Wielu zaś się wydaje, także do rządzenia. Niektórzy z nas trochę przy ołtarzu postali, Już by ci przykazania kościelne zmieniali. Bo ty jesteś ojczulku głową swej rodziny, I na ciebie spadną wszystkie jej złe czyny. Wiedz, że nigdy nie doznasz swądu zawstydzenia, Gdy będziesz słuchał Zbawcy, swojego sumienia. Twój syn zamiast nadstawić kolejny policzek, Z szydercami dorzuci już większy kamyczek. Pewnie też i wnuczkowi, grzech twój się udzieli, Który już nie odróżni, środy od niedzieli. Wiele matek przesadnie maluje się, stroi Męża mając w pogardzie, Boga się nie boi. Cieszy się gdy jej mówią, jak pięknie wygląda, Jednak na swoją duszę prawie nie spogląda. Jezus nie dla kaprysu Swą Naukę głosił , I na drodze krzyżowej grzechy nasze głosił. By ludzie skorzystali z Jego zaproszenia, Ratując swoje serca, z sideł zatracenia. Więc mamy być jak skała, która nie kruszeje, Jak pochodnia co świeci, stal co nie rdzewieje. Dopóki nie nastała godzina rozstania, Wzywam – nie jest za późno - do opamiętania. A ci co się nie zmienią i idą w zaparte, Chociaż Bóg i kościoły ciągle są otwarte. Będą zgrzytać zębami i bezsilnie szlochać, Że nie umieli Boga i bliźniego kochać. Brat Tadeusz |